Pewnie każdy przedsiębiorca ma na koncie chociaż jedną taką sytuację. Towar rozchodzi się jak świeże bułeczki, więc dostrzegasz dobry interes, zwiększasz zatowarowanie albo rozmiary produkcji. Początkowo wszystko idzie dobrze. Dostrzegasz nawet moment, kiedy popyt zaczyna spadać i odpowiednio reagujesz, a mimo to, gdy zostały Ci już same końcówki serii sprzedaż całkowicie się zatrzymała.

W głowie pojawiają się wówczas następujące myśli. Po pierwsze, co zrobić z tymi przykładowo kilkudziesięcioma pozostałymi sztukami? Po drugie, czy takiej sytuacji można było w ogóle uniknąć?

I wreszcie, czy możliwe jest, aby doświadczonego przedsiębiorcę nauczyły te końcówki serii. Jak sprzedać coś, co wydaje się niemożliwe do sprzedania? Zacznijmy przekornie nie od pierwszego, ale od drugiego pytania.

Jak oszacować wielkość popytu na nasz towar?

W teorii ekonomii wszystko wygląda prościej, niż w realnym świecie. Studenci kierunków ekonomicznych już na pierwszym roku uczą się o krzywej popytu i podaży. Profesorowie tłumaczą, że wraz ze spadkiem cen, wzrasta zainteresowanie konsumentów danym dobrem. Producenci z kolei dostarczają na rynek tym więcej towaru, im wyższa jest jego cena.

Teoretycznie możliwa jest zatem do uzyskania sytuacja, w której wszyscy zainteresowani klienci wejdą w posiadanie dobra, a producenci sprzedadzą wszystko, co wyprodukowali. Gdyby faktycznie w realnym świecie tak było, to nikt nie musiałby pisać ogłoszeń zaczynających się od słów sprzedam końcówki kolekcji

Zatem punkt równowagi rynkowej, bo tak nazywana jest w teorii ekonomii opisana, wzorcowa sytuacja, trzeba traktować jako mało realny, albo wręcz niemożliwy do osiągnięcia. I nie ma w tym żadnej winy przedsiębiorcy. Tym samym możemy przejść płynnie do pytania, które wymieniliśmy jako pierwsze.

Czytaj także: Jak zarobić na nadwyżkach produkcyjnych?

Dla posiadających końcówki serii sprzedaż nie musi być koszmarem

Końcówki serii często obejmują produkty, które wyszły już z mody, są przestarzałe technologicznie albo takie, na które sezon właśnie się skończył – ale niekoniecznie tak musi być. Równie dobrze mogą to być produkty wielosezonowe, które jednak przestały pasować do naszej oferty, bo zmieniliśmy przedmiot działalności czy asortyment hurtowni.

Jeżeli faktycznie nie chcemy, aby dłużej widniały w naszej ofercie czy w jakikolwiek inny sposób przypominały nam o swoim istnieniu, to nie pozostaje nam nic innego, zebrawszy uprzednio wszystkie końcówki serii, jak sprzedać je w całości, nie czekając na odbiorców indywidualnych. Tylko czy da się bezproblemowo zorganizować taką sprzedaż? I gdzie w ogóle szukać potencjalnego nabywcy, który nie będzie wybrzydzał?

Jak sprzedać szybko i za gotówkę?

Sprzedaż końcówek kolekcji to standardowa procedura dla z firm zajmujących się skupowaniem stocków magazynowych i końcówek serii. To doświadczeni kontrahenci, którzy spotkali się w swojej karierze już z przeróżnymi produktami, dzięki czemu kwestia wyceny nie będzie stanowiła dla nich problemu. Stanowią gwarancję szybkiego pozbycia się problemu i odblokowania zamrożonych w produktach środków finansowych.

Wśród zalet, jakie wymieniają współpracujący z nimi przedsiębiorcy, najczęściej wymieniana jest płatność za towar z góry oraz to, że sami zajmują się zorganizowaniem transportu. Niebagatelne jest także zdjęcie z barków ciężaru, którym może być konieczność przeznaczania cennej przestrzeni magazynowej pod coś, na czym wiemy, że już nie zarobimy kokosów.

Dlatego nie warto zwlekać, zwłaszcza, że dla przedsiębiorcy to także okazja do zdobycia nowego doświadczenia. A na przyszłość będziesz już wiedzieć, jeśli kiedyś jeszcze zostaną Ci końcówki serii, jak sprzedać je w krótkim czasie i w dobrej cenie. 

Sprawdź również: Kupno towaru z ekspozycji

Jesteś zainteresowany współpracą?
Skontaktuj się z nami.